CZY KOMISJA PATRYKA JAKIEGO JEST ŚLEPA NA JEDNO OKO?

537

23

52

22

DniGodzinyMinutySekundy

Licznik Jakiego

Czas zacząć działać! Rozpoczęliśmy odliczanie. Licznik Jakiego wystartował!

Patryk Jaki, szef Komisji Weryfikacyjnej, w listopadzie 2017 nie zostawił suchej nitki na Zbigniewie Dubielu, byłym burmistrzu Bielan, którego firma czerpała zyski z dzikiej reprywatyzacji. Kiedy jednak w podobny proceder są zamieszani politycy PiS, Komisja nagle ślepnie na jedno oko i udaje, że nic się nie stało.

Maciej Wąsik - jego kariera związana jest z Warszawą i światem służb specjalnych. W latach 2006-2009 zastępca szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. W latach 2010-2015 szef klubu radnych PiS w Warszawie. Po wyborach w 2015 roku został posłem i zastępcą koordynatora służb specjalnych. Obecnie jest także sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera.   Prywatnie przyjaciel brata Jakuba R., jednego z głównych oskarżonych w aferze reprywatyzacyjnej.

Maciej Wąsik - jego kariera związana jest z Warszawą i światem służb specjalnych. W latach 2006-2009 zastępca szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. W latach 2010-2015 szef klubu radnych PiS w Warszawie. Po wyborach w 2015 roku został posłem i zastępcą koordynatora służb specjalnych. Obecnie jest także sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Prywatnie przyjaciel brata Jakuba R., jednego z głównych oskarżonych w aferze reprywatyzacyjnej.

W 2017 r., siedzący obecnie w areszcie, były szef BGN Jakub R., ujawnia swoją wieloletnią znajomość z Maciej Wąsikiem i Mariuszem Kamińskim. Dowodem są relacje Jakuba R. oraz zdjęcia wszystkich trzech na wspólnych imprezach rodzinnych i towarzyskich.

Mariusz Kamiński - jego kariera związana jest z Warszawą i światem służb specjalnych. Szef warszawskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Od ponad dekady kontroluje struktury partii w stolicy. W latach 2009-2009 szef CBA. Od 2015 roku minister koordynator ds. służb specjalnych.

Mariusz Kamiński - jego kariera związana jest z Warszawą i światem służb specjalnych. Szef warszawskich struktur Prawa i Sprawiedliwości. Od ponad dekady kontroluje struktury partii w stolicy. W latach 2009-2009 szef CBA. Od 2015 roku minister koordynator ds. służb specjalnych.

Jakub R. twierdzi, że Wąsik namawiał go do wyszukiwania kamienic, które można by było zreprywatyzować. W “biznesie” miała pomagać kancelaria, która potem finansowała kampanię PiS. Doniesienia nigdy nie zostały zbadane przez Komisję Weryfikacyjna Patryka Jakiego, której założeniem było wyjaśnienie wszystkich nieprawidłowości reprywatyzacyjnych. Bez odpowiedzi pozostaje pytanie jak dwójka doświadczonych funkcjonariuszy służby antykorupcyjnej nie zauważyło pod własnym nosem mafii reprywatyzacyjnej.

Sprawa kamienicy przy Marymonckiej 49

Ten przykład pokazuje, że Patryk Jaki, który tak chętnie rozprawia o reprywatyzacyjnych winach PO, jest ślepy na sytuacjach, w których dokładnie takie same układy tworzyli politycy PiS.

Budynek został przejęty przez państwo po wojnie na mocy dekretu Bieruta. W latach 70. osiem lokali przeszło na własność lokatorów. W 1992 roku budynek został skomunalizowany i stał się własnością samorządową – gminy Warszawa-Żoliborz, następnie Warszawa-Bielany i w końcu m.st. Warszawy. W 1999 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze unieważniło decyzję na podstawie dekretu Bieruta o odmowie przyznania własności czasowej właścicielom nieruchomości, co otworzyło drogę do reprywatyzacji budynku.

Edmund Świderski - od dwóch dekad lider Prawa i Sprawiedliwości na Bielanach. W latach 1998 – 2002 wiceprzewodniczący Rady Gminy Bielany. W 2001 roku jego żona zakłada firmę ZEST zarządzającą nieruchomościami na warszawskich Bielanach. W 2003 roku Edmund Świderski został szefem Zarządu Budynków Komunalnych. W 2004 roku Zarząd Budynków Komunalnych przekazuje rzekomym spadkobiercom budynek na Marymonckiej 49. Odbywa się to bez decyzji reprywatyzacyjnej i aktu notarialnego, jedynie na podstawie protokołu przekazania nieruchomości, którego sami rzekomi spadkobiercy nie podpisują. ZEST dzisiaj w ich imieniu zarządza budynkiem.

Edmund Świderski - od dwóch dekad lider Prawa i Sprawiedliwości na Bielanach. W latach 1998 – 2002 wiceprzewodniczący Rady Gminy Bielany. W 2001 roku jego żona zakłada firmę ZEST zarządzającą nieruchomościami na warszawskich Bielanach. W 2003 roku Edmund Świderski został szefem Zarządu Budynków Komunalnych. W 2004 roku Zarząd Budynków Komunalnych przekazuje rzekomym spadkobiercom budynek na Marymonckiej 49. Odbywa się to bez decyzji reprywatyzacyjnej i aktu notarialnego, jedynie na podstawie protokołu przekazania nieruchomości, którego sami rzekomi spadkobiercy nie podpisują. ZEST dzisiaj w ich imieniu zarządza budynkiem.

Za decyzją SKO nie poszła jednak decyzja zwrotowa Urzędu Miasta – nieruchomość wciąż należy do miasta, a o decyzję rozstrzygającą od ponad 15 lat walczą zarówno spadkobiercy, jak i lokatorzy.

Mimo braku decyzji i jakiejkolwiek innej podstawy prawnej, w 2004 roku w budzących ogromne wątpliwości okolicznościach Zarząd Budynków Komunalnych – Bielany przekazał klucze do kamienicy spadkobiercom.

Odbyło się to jedynie na podstawie protokołu przekazania nieruchomości – bez decyzji reprywatyzacyjnej i bez aktu notarialnego.

Szefem ZBK był wówczas Edmund Świderski lider bielańskiego PiS i radny miasta. Władze dzielnice de facto porzuciły miejską własność, zostawiając lokatorów samych. Jego historia jest lustrzanym odbiciem historii Zbigniewa Dubiela z Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy: Zbigniew Dubiel, burmistrz Bielan w latach 2006-2010, oddał kamienicę przy ul. Schroegera 72 wraz z lokatorami rzekomym spadkobiercom. Kamienica ta była jednocześnie administrowana przez spółkę POSESOR, należącą do… Zbigniewa Dubiela!

Ten skandaliczny układ był chętnie krytykowany przez Patryka Jakiego. Po przesłuchaniu Dubiela przed Komisją Weryfikacyjną, Jaki mówił:

„Państwo słyszeliście zeznania byłego burmistrza z PO, radnego miasta stołecznego Warszawy, który nic nie wiedział, nic nie słyszał, generalnie to w ogóle nic nie mógł, a sam ma firmę, która zarządza między innymi zreprywatyzowaną nieruchomością, w której ma udziały. (…) No po prostu w mojej ocenie patologia jak w soczewce pokazująca zwalanie jeden na drugiego, czerpanie korzyści osobistych w związku z reprywatyzacją”

(http://niezalezna.pl/209935-szokujace-nowe-watki-afery-reprywatyzacyjnej-dzialacz-z-po-do-mieszkancow-wasze-ulice-nasze-kamienice)

Jaki nie był równie chętny do tego, żeby zająć się lustrzaną sprawą swojego politycznego kolegi z PiS,** Edmunda Świderskiego, który utworzył na Bielanach swoisty rodzinny układ.**

Komisja Patryka Jakiego ślepa na jedno oko?

Komisja Patryka Jakiego ślepa na jedno oko?

W czasie gdy Świderski był wiceprzewodniczącym rady Bielan jego żona, Iwona Świderska założyła firmę ZEST, zarządzającą nieruchomościami na terenie dzielnicy. Od kilku lat ZEST administruje nieruchomością w imieniu rzekomych spadkobierców.

Dopełnieniem rodzinnego układu są Łukasz i Michał Świderscy, synowie, którzy równocześnie zasiadają w radzie dzielnicy Bielany z ramienia PiS.

Łukasz Świderski - syn Edmunda, brat Michała. Radny dzielnicy Bemowo z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Licencjonowany zarządca nieruchomości.

Łukasz Świderski - syn Edmunda, brat Michała. Radny dzielnicy Bielany z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Licencjonowany zarządca nieruchomości.

Michał Świderski - syn Edmunda. Radny dzielnicy Bielany z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Pracuje w spółce  ZEST należącej do jego mamy.

Michał Świderski - syn Edmunda. Radny dzielnicy Bielany z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Pracuje w spółce ZEST należącej do jego mamy.

Podsumowując:

  1. Edmund Świderski najpierw bezprawnie przekazał budynek rzekomym spadkobiercom.

  2. Następnie jego rodzinna firma przejęła zarząd nad nim.

  3. Klan radnych PiSu z Bielan czerpie korzyści majątkowe z dzikiej reprywatyzacji.

Jak twierdzą mieszkańcy nieruchomości przejętych w podobny sposób przez firmę ZEST na Bielanach jest więcej.

Czekamy aż Patryk Jaki zajmie się tym patologicznym układem równie chętnie, jak winami Platformy Obywatelskiej. Jak na razie Jaki jest ślepy na jedno oko i pozwala swoim politycznym kolegom dalej czerpać korzyści z dzikiej reprywatyzacji.

Komisja Weryfikacyjna zbyła wnioski mieszkańców o zajęcie się sprawą. Nic dziwnego. PiS-owski układ w dzielnicy porzucił własność publiczną, zostawił mieszkańców, którzy w efekcie są nękani przez bezprawnych właścicieli – tylko w ostatnim roku czyściciele kamienicy włamali się na strych oraz przeprowadzili nielegalny remont, zalewając całe mieszkanie jednego z lokatorów cementem.

Patryk Jaki nie chce tego ujawnić, podobnie jak powiązań między Maciejem Wąsikiem i czołowym aktorem afery reprywatyzacyjnej Jakubem Rudnickim.

Będziemy patrzeć na ręce politykom wszystkich opcji. Nie ma naszej zgody na połowiczne wyjaśnianie dzikiej reprywatyzacji. Sprawy, które związane są działaczami PiS muszą być wyjaśnione z taką sama starannością, jak najgłośniejsze działki zwrócone przez stołeczny ratusz.

Powrót